IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

  „Another Life”

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Victoria
Studentka Academy of fine Arts in England
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 22/08/2013

PisanieTemat: „Another Life”    Pon Sie 26, 2013 1:21 am

„Another Life” to niezwykły sklep w którym odnaleźć można wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju przedmioty, pamiętające czar dawnych czasów.Ci którzy nie są obojętni na piękno nie będą rozczarowani wizytą w tym miejscu. Wybór produktów jest tutaj niezwykle obfity, można znaleźć tu antyczne meble, srebra, lampy, porcelanę, zegary, biżuterię, zabawki, lalki, instrumenty, maski, pozytywki, rodowe pamiątki oraz wiele innych.Te wyjątkowe „starocie” mogą stać się wspaniałym pomysłem na prezent dla bliskiej osoby, oraz stanowić chrapkę dla kolekcjonerów. Poza możliwością nabycia unikalnych przedmiotów, w sklepie funkcjonuje również pracownia w której dawne skarby zostają poddane starannej renowacji i ewentualnej naprawie.  
Właścicielem tego stylowego skarbca „staroci” jest Pan Alex Shears, aktualnie zatrudnia on pięć osób wśród których znajduje się również jego młodsza siostra.Stanowisko zarządczyni pełni Olivia, miła brunetka o dość drobnej posturze,która pilnuję by wszystko grało tu jak należy. Kolejni pracownicy to Derek oraz Joe, klienci raczej rzadko mają okazję spotkać tych Panów, ponieważ trudnią się oni naprawą i konserwacją sklepowego dobytku to też większość czasu przesiadują w pracowni przygotowanej na ich użytek.Ostatnimi przedstawicielkami sklepowej ekipy są  Megan i Victoria. Zajmują stanowisko ekspedientek. Victoria pełni również funkcję restauratorki chociaż jej umiejętności nie są jeszcze na tak wysokim poziomie jak te u wcześniej wspomnianych Panów. W sklepie znajduje się niewielki pokój oraz łazienka z których pracownicy mogą swobodnie korzystać.
Sklep mieści się na pierwszym piętrze starej urokliwej kamienicy, a w mieście nie brak reklam ułatwiających dotarcie do tego miejsca. „Another Life” funkcjonuje przez sześć dni w tygodniu od poniedziałku do soboty, w godzinach od 9:00 do 21:00.
Po przekroczeniu progu o nadejściu potencjalnych klientów alarmuje melodyjny dźwięk dzwonek, który odzywa się kiedy to drzwi zostają wprawione w ruch. Unosi się tu głownie zapach lakieru mieszający się z delikatnym aromatem kadzidełek, zwykle jest to subtelna nuta kwiatu pomarańczy lub wiśni. Wnętrze sklepu jest staranie urządzone i dominują w nim ciepłe barwy, poczynając od morelowych ścian, które zdobi dębowa boazeria do jasnej podłogi wykonanej również z wcześniej wymienionego surowca. Zabytkowe meble są staranie rozstawione i służą również jako miejsce ekspozycji innych  drobniejszych antyków. Zawartość sklepu jest bardzo obszerna dlatego klientom poszukującym konkretów owe poszukiwania ułatwić mogą elektroniczne katalogi. Warto również wspomnieć o monitoringu oraz systemie alarmowym koniecznym przy tak kosztownym asortymencie.


„Another Life” serdecznie zaprasza !
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victoria
Studentka Academy of fine Arts in England
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 22/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Pon Sie 26, 2013 3:13 pm

Victoria już od paru dni była mieszkanką Roselands jednak nie była w stanie powiedzieć o tym miejscu zbyt wiele, oczywiście poza tym co na temat tego miasta wiedziała już od swego starszego brata. Świeżo upieczona studentka przez ostatnie dni była tak pochłonięta przeprowadzką oraz urządzaniem się w swoim mieszkaniu, że nie znalazła jeszcze czasu na dokładniejsze zapoznanie się z okolicą. Jedynymi miejscami do których na razie potrafiła dotrzeć bez większego problemu była uczelnia oraz sklep w którym pracowała. W przeciwieństwie do reszty pracowników Vic nie miała ustalonych stałych godzin pracy ponieważ musiała uczęszczać również na zajęcia. Kiedy wszystko w mieszkaniu było już gotowe a zajęcia jeszcze się nie rozpoczęły czarnowłosa postanowiła, że czas najwyższy rozpocząć pracę. Znała już swoje obowiązki jak i aktualnych pracowników „Another Life” , sam sklep również nie był jej obcy. Problem stanowił jedynie kontakt z klientami, na to nie mogła się przygotować i było to jej jedyne zmartwienie. Było to po prostu coś do czego będzie musiała się przyzwyczaić. Swoje mieszkanie Vic opuściła parę minut po szesnastej a podróż komunikacją miejską zajęła jej równe dwadzieścia minut. Dzwonek rozbrzmiał kiedy tylko uchyliła drzwi wejściowe a na powitanie wyszła jej Olivia. Nastolatka szybko zabrała się do pracy, a było co robić ponieważ niedawno dostarczono nową dostawę zabytkowych staroci w tym kilka zegarów, kolekcja porcelanowych figurek i trzy zestawy antycznej biżuterii. Czarnowłosa nawet nie spostrzegła kiedy zapadł już wieczór. Większość pracowników skończyło już swoje zajęcia i wróciło do swych domostw, w sklepie pozostała jedynie Victoria w towarzystwie Olivii. Kiedy przyszedł czas na podsumowanie dnia, zsumowanie zarobków i uzupełnienie niezbędnych dokumentów wystąpił całkiem spory problem… . Studentka nie miała pojęcia co się stało jednak kiedy włączyła komputer ten zaczął ją nagle zasypywać niezliczoną ilością niezrozumiałych dla niej komunikatów aż w końcu zupełnie odmówił posłuszeństwa. Okazało się że owy problem rozprzestrzenił się na wszystkie komputery jakimi dysponował sklep. O zaistniałej sytuacji szybko został powiadomiony Alex, który miał skontaktować się z jakimś fachowcem. Kobietom nie pozostawało nic innego jak czekać, Victoria zaproponowała by Olivia tak jak i reszta wróciła już do domu, w końcu sama też nie znała się za dobrze na elektronice wiec nie wiele tu pomoże. Po namowach kobieta zgodziła się, studentka uznała że sama zajmie się tym małym kryzysem z resztą i tak spodziewała się że jej brat przyjedzie skontrolować sytuację. Na drzwiach zawisła karteczka „Przepraszamy, sklep nieczynny z powodu awarii.”. Czarnowłosa zaś siedziała znudzona za wysoką drewnianą ladą czekając na pojawienie się fachowca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raphael Kellport
Student Informatyki
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Pon Sie 26, 2013 6:04 pm

Dzień był dosyć męczący, zwłaszcza że miał jakieś dziwne problemy z zabawką chowającą się w kartonie. Nie ma jak ostrzelać gryzące coś, jeszcze miało jakiś durny mikrofon. Co jeszcze? Raphael w końcu wrócił do akademika, w tym czasie mógł na spokojnie przejrzeć wiadomość. Pytanie jaki informatyk o tej porze teraz pójdzie naprawiać? Normalny szanujący swój czas wieczorami, oleje sprawę. Ale biznes to biznes, cholera wie do czego jest taka nagła potrzeba. Ale trzeba więcej oszczędności by jak najlepszy motor został zakupiony, nie pogardził więc i jak najbardziej odesłał pozytywną treść wiadomości. Gdy już był na miejscu, było kompletnie ciemno, musiał z akademika zabrać odpowiedni sprzęt by już na miejscu wszystkim się zająć. No bo przybyć nieprzygotowany to byłaby istna głupota, prawda? Złapał swoją walizkę jak i torbę gdzie miał to co potrzeba, ruszył odpowiednią komunikacją miejską, nie ma jak PSP i GPS który odpowiednio go pokieruje gdzie trzeba. Było ciemno a droga pojazdem trwała spokojne 15 minut, z 5 jeszcze piechoty i mógł zobaczyć w takich ciemnościach szyld który pasował do poleconego zlecenia.

Poszedł na owe piętro, musiał wciągnąć swoje zabawki to troszkę postukał walizką, na całe szczęście w środku jest zabezpieczona przed wstrząsami. Informacja, że nieczynne? Byle tylko jeszcze ktoś pozostał, bo może uznali że się spóźnia? Zresztą wiedziała właścicielka, że przyjdzie młody student, więc starał się nie przejmować. Zapukał i spróbował wejść, jeśli zamknięte to oczywiście poczeka aż ktoś podejdzie. Ubrany w swoje typowe ciuszki doliczając krawat, wyglądał dość nietypowo, zwłaszcza że zapomniał schować swój karabin ASG który jest za jego plecami, ale nie rzuca się odrazu w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victoria
Studentka Academy of fine Arts in England
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 22/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Pon Sie 26, 2013 7:11 pm

Czekanie stawało się coraz bardziej nużące a za oknami sklepowej wystawy robiło się coraz ciemniej. Nie trzeba było czekać długo aż ulice zaczęły rozświetlać wysokie pojedyncze latarnie. Victoria nie miała nic przeciw późnej porze, wręcz przeciwnie lubiła kiedy robiło się ciemno, a słońce chowało się za horyzontem.  Bezczynność jednak zbyt dawała się we znaki czarnowłosej dlatego przeniosła się do pracowni gdzie zaczęła zabawę z przywracaniem blasku pięknemu srebrnemu pierścieniowi z rubinowym oczkiem. Pochłonięta tą pracą zapomniała o upływie czasu oraz o tym ,że czekała tu na przybycie technika. Dopiero dzwonek który przy drzwiach wyrwał ją z wiru pracy, szybko odłożyła pierścień i pospiesznym krokiem ruszyła w stronę wejścia. Czerwonym oczom ukazał się wysoki chłopak o długich ciemnych włosach, wyglądał też dość młodo. Nastolatka zwróciła uwagę na walizkę jaką miał ze sobą. Vic nie spodziewała się już klientów, po pierwsze sklep powinien być już zamknięty a po drugie zostawiła przecież karteczkę o awarii. Biorąc to pod uwagę mogła przypuszczać, że owy chłopak był technikiem, na którego czekała. Dziewczyna zwolniła nieco aż w końcu przystanęła parę kroków naprzeciw nieznajomego.
-Dobry wieczór.  Przepraszam… to Pan jest tym technikiem, który miał zająć się komputerami ?
Spytała spokojnie wpatrując się w chłopaka wyczekująco. Swoją drogą która to już była godzina? Aż dziwne, że ktoś w ogóle zechciał jeszcze się tu fatygować o takiej porze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raphael Kellport
Student Informatyki
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Pon Sie 26, 2013 7:41 pm

Wzdrygnął się lekko spłoszony jak usłyszał dzwonek, po prostu nie spodziewał się takiego nagłego przerwania ciszy, a dawało to bardzo przyjemną atmosferę. Głównie dlatego, że odrazu chciał się poczuć jak bohater małej indykowatej gry z sceną horroru. Nawiązywanie do gier jest u niego bardzo częste, nie trzeba się dziwić że prawie wszystko próbuje do tego poziomu zrównać, czymże byłby ten świat gdyby tak nie robił? Najnormalniej po prostu nudnym. Teraz był hałas, że ktoś przebywa. Widząc, że idzie to kobieta o ponad przeciętnej urodzie i w dodatku stanowczo młoda... Wpatrywał się tylko w nią w ciszy, nawet pomimo, że zadała pytanie, chwile milczał. Było to tak niezręczne, jakby wychodziło na to, że jest włamywaczem który właśnie został nakryty i nie wie co począć. Oczywiście nie była to ta kwestia, po prostu nie spodziewał się kogoś aż takiego.
"To chyba żart... To ubranie jak z jakiegoś cosplayu... Skąd ona się urwała i dlaczego nie jest prędzej w wytwórni filmów pod gry?... Wygląda jak wampir."
Wzdrygnął się podsumowując w sobie ostatnie zdanie, ale w końcu otrząsnął się przymykając na chwile oczy. Gdy otworzył nastała dopiero w całej tej dezorientacji, poważny wyraz twarzy.
- Witam. Dostałem zlecenie od pani Olivi w sprawie problematyki sprzętu.
W tym momencie wyjął PSP w którym wręcz nienormalnie szybkim ruchem przesuwał po przyciskach, by po chwili wyświetlić wiadomość. Odwrócił w jej kierunku by mogła wyraźnie to zauważyć.
- Jestem Raphael Kellport, informatyk od pomocy technicznej. Nie pomyliłem miejsc ani osób?
Wątpliwości są raczej jak najbardziej oczywiste, w końcu kto wie gdzie natrafił przez swój pośpiech i ciemną porę? Starał się też patrzeć rozmówczyni w oczy, ale wzrok opadał bardziej w kierunku jej rąk, było jak widać to zbyt dla niego stresujące.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victoria
Studentka Academy of fine Arts in England
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 22/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Wto Sie 27, 2013 12:37 am

Cisza po zadaniu pytania trwała podejrzanie długo, chłopak milczał przypatrując się jej niepewnie. Victoria w pierwszej chwili uznała, że nieznajomy mógł niedosłyszeć jej pytania jednak w chwili kiedy miała ponownie się odezwać została z tym ubiegnięta. Szkarłatne spojrzenie śledziło teraz ręce chłopaka, kiedy zaprezentował on otrzymaną wiadomość  dziewczyna nieco przymrużyła oczy zerkając na treść wiadomości. Zapewne nawet gdyby nie poparł się dowodem w postaci wiadomości to i tak uwierzyła by mu na słowo. Spojrzenie Victorii na powrót przeniosło się na jej aktualnego rozmówce. Kiedy czarnowłosy ponownie się wypowiedział, dziewczyna skinęła głową na znak potwierdzenia.
-Miejsce się zgadza, chociaż osoby nie do końca. Olivia to moja przełożona ale ona wróciła już do domu. Ja nazywam się Victoria Shears , miło mi poznać.
Kąciki ust dziewczyny uniosły się a na jej twarzy pojawił się delikatny uśmiech. Prawdę mówiąc studentka była zaskoczona młodym wiekiem Pana Informatyka, spodziewała się ujrzeć zupełnie inną personę. Wygląd jak i ubiór chłopaka odbiegały znacznie od stereotypów krążących wokół  grupy , której to był reprezentantem. A może był to właśnie ten wyjątek od reguły ? Viktoria nie przypominała sobie by wśród jej znajomych znajdowali się jacyś komputerowi spece to też nie była w stanie potwierdzić ani zaprzeczyć swej teorii. Kiedy dziewczyna dostrzegła, że chłopak przerywa kontakt wzrokowy miała ochotę cicho westchnąć  jednak się przed tym powstrzymała. Victoria była przyzwyczajona do faktu iż obce jej osoby często miały problem z nawiązaniem z nią kontaktu wzrokowego. Ludzie mogli w końcu odczuwać dyskomfort, czując na sobie szkarłatne spojrzenie , które często przypisywano różnego rodzaju straszydłom. Właśnie dlatego nastolatka nie rozstawała się z ciemnymi okularami, jednak noszenie ich w pomieszczeniach było mało komfortowe.  Dziewczyna nico spuściła wzrok i odwróciła się w stronę lady za którą znajdowało się stanowisko z głównym komputerem.
-Szczerze, nie sądziłam że ktoś jeszcze się zjawi o tej porze dlatego z góry dziękuję za fatygę. Tutaj jest główny komputer. Zaraz po włączeniu ukazała się lawina dziwnych komunikatów a po chwili komputer  zupełnie odmówił posłuszeństwa. Ten sam problem pojawił się na pozostałych komputerach.
Czarnowłosa wyjawiła znane jej fakty dotyczące awarii po czym zatrzymała się po zewnętrznej stronie lady wskazując na komputer. Vic nie znała się na technologii więc nie była świadoma  jak poważna mogła okazać się awaria, miała jedynie nadzieję, że będzie to jakaś błahostka z którą chłopak szybko się upora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raphael Kellport
Student Informatyki
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Wto Sie 27, 2013 10:57 am

Obawiał się, że może jej przeszkadzać jego uciekanie wzrokiem w inne miejsca. Niestety, taki już był i z istotami które uważa za ponad przeciętne, ciężko utrzymać kontakt wzrokowy gdy mu samemu ktoś się przygląda. Było to dla niego najzwyczajniej za wstydliwe, to chyba nie jest jakaś odmienna cecha, prawda? Odetchnął z ulgą słysząc, że wszystko jest jak najbardziej na miejscu. Nawet się przedstawiła, choć nic mu nie mówiło nazwisko. Gdy ruszyła do głównego komputera, ruszył za nią rozglądając się na boki.
- Posiadam dosyć sporo czasu wolnego, gdyby nie zlecenie najpewniej przesiedziałbym większość nocy przed swoim usprzętowieniem.
Odparł krótko i zdjął torbę. Przykucnął otwierając walizkę która miała różne komponenty komputerowe, mate statyczną, wszelkie potrzebne narzędzia którymi mógłby się pochwalić. Póki co wyjął tylko laptop i jakieś proste urządzenie diagnostyczne, spojrzał na chwile z uwagą na Victorie, choć oczywiste że na długo się spojrzenie nie utrzyma.
- Główny? Posiadacie jeszcze jakieś i w tych również nastąpiła taka sama awaria? A jeśli tak to po jakim czasie? Interesuje mnie też, czy pojawia się to w trakcie systemu, czy poza jak w przypadku "bluescreena".  Odmówił? W jaki sposób przestał funkcjonować, czy w jakiś sposób zaczął proces wyłączania?
Podniósł się w trakcie zadawania potrzebnych mu bardzo pytań, jeśli nie będzie ich znała, najpewniej i tak sobie poradzi, ale to pomoże mu sprecyzować już na samym początku, za co powinien się zabrać. Choć wszystko inne odłożył na ziemi, to ASG jakby nieświadomie, że w ogóle go ma, poprawił na swoich plecach.
- Olivia nie podawała mi żadnych konkretnych informacji, oprócz tego że komputery są niezdatne do czegokolwiek. Może to być od zwykłego zainfekowania, po uszkodzeniu konkretnego podzespołu i temu podobne. Interesuje mnie też z jakiego modemu korzystacie, najlepiej jakbyś mi nawet pokazała jeśli rzeczywiście posiadacie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victoria
Studentka Academy of fine Arts in England
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 22/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Wto Sie 27, 2013 1:44 pm

Dziewczyna obserwowała z ciekawością kiedy otwarta walizka ukazała swe bogate zasoby. Co prawda Victoria nie miała pojęcia do czego służyły poszczególne znajdujące się w niej sprzęty, nie interesowała się techniką jej do szczęścia w zupełności wystarczył sprawny laptop i szybki Internet. Ze skupieniem wysłuchała skierowanych do niej pytań zastanawiając się przez chwilę nad odpowiedzią. Jej słownik był ubogi w fachowe pojęcia jednak miała nadzieję , że uda jej się w miarę zrozumiale przedstawić sytuację.
-W sumie posiadamy cztery komputery razem z tym. Dwa są jeszcze tam przy stoliku pod ścianą, a jeden znajduje się w pokoju dla pracowników.
Wymieniając poszczególne miejsca odchyliła się nieco do tyłu i gestem ręki wskazała na wspomniany wcześniej stolik.
-U wszystkich wystąpiła taka sama awaria. Co do czasu… kiedy zorientowałyśmy się, że główny komputer nie działa automatycznie sprawdziłyśmy też resztę i zaraz po włączeniu ukazał się ten sam problem. Po włączeniu komputera na pulpicie zaczęły pojawiać się okienka z komunikatami, a po chwili nie można było już nic zrobić bo komputer sam się wyłączył. Lepiej nie jestem w stanie tego wytłumaczyć.
Kiedy chłopak podniósł się a ona sama wyminęła ladę by wskazać drzwi prowadzące do pokoju dla pracowników, uwagę szkarłatnookiej przykuł… karabin ? Dziewczyna zatrzymała się momentalnie a jej brwi uniosły się nieznacznie ku górze co świadczyło o jej zaskoczeniu. To chyba nie była prawdziwa broń prawda ? Kto normalny chodziłby po mieście z karabinem na plecach? Imitacja ? Tylko po co ? Może dla dodania sobie otuchy i pewności siebie  podczas podróży  o późnej porze? W każdym razie trzeba było to uznać za dość niecodzienny widok. Victoria uśmiechnęła się nieco zadziornie  przenosząc spojrzenie na czarnowłosego a po chwili z powrotem na zabawkę zawieszoną na jego plecach.
-Hmm… mam nadzieję, że nie usłyszę nagle tekstu „Ręce do góry to napad !”. Wtedy to już byłby naprawdę niewiarygodnie pechowy pierwszy dzień w nowej pracy… .
Oznajmiła po czym ruszyła w stronę pokoju dla pracowników, nie była pewna czy dobrze zrozumiała o jakie urządzenie chodziło Informatykowi, ale jeśli jakieś już miało gdzieś być to znajduje się zapewne właśnie w tamtym pokoju.
-A co do modemu… nie jestem pewna, czy o tym mowa ale przy komputerze w pokoju dla pracowników jest podłączone jakieś urządzenie. Może to to..  .
Mówiąc o wcześniej wymienionym urzadzeniu Victoria zatrzymała się na przeciw stolika gdzie mieściła się niewielka metalowa skrzynaka od której odchodziło sześć kabli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raphael Kellport
Student Informatyki
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Wto Sie 27, 2013 2:10 pm

W trakcie gdy wszystko tłumaczyła, on obserwował jakie to jest sprzęt, nawet otworzył jednostkę centralną na szybko by tylko obejrzeć jakie ma bebechy.
- Typowy, pracowniczy model... Nie zakurzony, zadbany. Wydaje się w porządku.
Jak szybko zerknął tak szybko zamknął i tylko podniósł się patrząc z powrotem na rozmówczynie. Nawet jeszcze nie próbował uruchomić komputera, wydawało mu się to póki co zbędne.
- Zgaduje, że nie posiadacie więcej podłączonych urządzeń które mają połączenie z wszystkimi uszkodzonymi komputerami? Bo wtedy wniosek się wywodzi jeden. Celowa infekcja, w skrócie zawirusowanie. Albo ktoś z was jest bardzo nieostrożny z odbieraniem plików, albo ktoś bardzo za wami nie przepada. Dlaczego? Wykonanie tego na wszystkich stanowiskach wymaga dokładności.
Postawił obok głównego sprzętu laptop i kilka kabli, oraz tylko jakiś śrubrokręt z namagnesowaną końcówką, co zresztą widać po odmiennym materiale, między innymi kolor to sugeruje. Gdy wszystko już postawił a swoje własne urządzenie uruchomił, oraz podłączył do prądu, odwrócił się na wprost swojej rozmówczyni. Karabin który miał wyglądał wręcz na autentyczny, jeśli chociaż oglądała filmy z użyciem takich zabawek, mogła na tyle to stwierdzić. Ale raczej kto by głupi chodził z prawdziwą bronią, prawda? Gdy zwróciła uwagę na ową zabawkę, odwrócił wzrok a gdy zauważył że rzeczywiście ją zabrał, złapał się za głowę i westchnął. Zdjął ją za pleców ostrożnie i wysunął w jej kierunku.
- Wierna replika H&K G36C na gaz. Naładowana paintballowymi kulkami. Jest bardzo realistyczna więc też ciężka, proszę. Możesz zobaczyć i odłożyć, widać przez pośpiech ją zabrałem.
Z powodu delikatnego stresu spowodowanego tym co wziął, nawet nie spostrzegł że w tym momencie spojrzenie w jej oczy utrzymało się dłużej. Ale jak zaraz się zorientował i jej przekazał, tak zaraz spojrzał na bok i z sekundowym opóźnieniem udając, że chciał się zająć laptopem wpisując odpowiednie długie passy do otwarcia systemu.
- Pierwszy dzień w nowej pracy? Ja tutaj również nie jestem za długo, studia.
Po tych słowach dopiero skierował się za nią do miejsca, gdzie najpewniej znajdował się wspomniany modem, w trakcie ruchu zadał kolejne potrzebne mu pytanie.
- Jak nastąpiło wyłączenie komputera? Pokazywał się proces wyłączania i zapisu danych, czy po prostu natychmiastowo gasnął?
Jak tylko ukazała sprzęt, szybko do niego podszedł, modemy najczęściej są na kluczyk w specjalnej metalowej skrzynce, więc najpewniej tak tu też było. Otworzył ją i obejrzałem wszystko jak wygląda, zamknął z powrotem.
- Nic nadzwyczajnego. Typowa zwykła sieć klasy C, z najpewniej podstawowym mało znaczącym firewallem. Czyli jak mówiłem, celowa infekcja. Warto byś jutro popytała Olivie, a ona najpewniej innych pracowników, jak mogło do tego dojść. Coś takiego bez problemu można powtórzyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victoria
Studentka Academy of fine Arts in England
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 22/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Wto Sie 27, 2013 5:00 pm

Słysząc kolejne wypowiedzi informatyka skinęła tylko głową w geście zrozumienia. Raczej nie miała nic do dodania na temat komentarzy dotyczących sprzętu, co innego jednak w kwestii teorii z wirusem.
-Nie, nie mamy już więcej urządzeń z tego co mi wiadomo. Wirus ? Nie wiem jak się sprawy mają co do ostrożności reszty pracowników, ja sama nie miałam jeszcze zbyt dużej styczności z sprzętem. Nie wiem też kto mógłby zawirusować nasz sprzęt, co prawda dwa stanowiska z komputerami są do dyspozycji klientów.. . Jeśli to rzeczywiście okaże się wirus, co to oznacza ? W sensie jak poważny byłby problem?
Widząc zakłopotanie Raphaela po tym jak została poruszona kwestia broni, dziewczyna uśmiechnęła się jednocześnie przejmując od niego dość specyficzną zabawkę. Przez chwilę przyglądała się jej dokładniej, była pod wrażeniem detali przez które karabin wyglądał naprawdę realistycznie. Noszenie go od tak na plecach mogło przysporzyć problemów jeśli by natknąć się na przykład na straż miejską.
-Wygląda jak prawdziwy, widać że jego producent nieźle się postarał. Hmm pasjonat paintballu ?
Pan Informatyk budził coraz większą ciekawość u studentki. Po obejrzeniu repliki Victoria ostrożnie odłożyła ją na drewnianą ladę tak by pozostała na widoku a jednocześnie nie przeszkadzała w pracy jej właściciela.
-Tak, pierwszy dzień i już takie problemy to się nazywa szczęście. Ja też niedawno się tu przeprowadziłam właśnie z powodu studiów. Dopiero zaczynam jestem ciekawa jak to wszystko wygląda, to całe studenckie życie. A propos to co studiujesz i na którym roku jesteś ?
Spytała wpatrując się wyczekująco w swego rozmówcę, dopiero po chwili jej spojrzenie przeniosło się na techniczne akcesoria. Chłopak sprawiał wrażenie speszonego to też nie chciała dodatkowo go trapić. Kiedy znaleźli się już w pokoju dla pracowników Viktoria przystanęła przy ścianie opierając się o nią plecami.
-Co do wyłączenia to bardziej to drugie, nagłe wygaszenie. Przekażę jej by porozmawiała z resztą. A co teraz ? Czy to da się naprawić ? I mniej więcej ile to może potrwać ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raphael Kellport
Student Informatyki
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Wto Sie 27, 2013 8:54 pm

Gdy miał okazje usłyszeć jak to wszystko wygląda, po prostu głębiej westchnął wracając do głównego komputera pracowniczego. Jak widać nie był jednak zadowolony tymi wypowiedziami, to oznacza że ma w końcu więcej pracy niż początkowo się na to zbierało.
- Jeśli są do dyspozycji klientów, ktoś łatwo mógł wam wprowadzić coś nieprzyjemnego. Nie wiem na ile macie zabezpieczenia jak i monitorowane to co ktoś grzebie przy komputerze. Bo zwykle same kamery to już idealne rozwiązanie. Oczywiście nie jest to poważne, ale to może oznaczać dla mnie długiej monotonnej pracy przy wszystkich 4 stanowiskach.
Zwrócił uwagę teraz na swój karabin, był bardziej realistyczny niż się wydawało, praktycznie niemal cała zewnętrzna strona odzwierciedlała z każdym szczegółem oryginalną wersje, różnica dopiero była stanowiąca w bebechach takiej zabawki, której zresztą nie miała okazji obejrzeć Victoria. Delikatnie, choć bez powodzenia uśmiechnął się by nadać niepotrzebnej sobie łagodności.
- Owszem, brałem udział w wielu meczach ASG. Choć swoją pierwszą miłość do uzbrojenia rozwinąłem w grach o których... Poruszać nie będę, nie wszystkich interesuje.
Bał się czy aby dobrze robi chwaląc się tym, co robi w wolnym czasie, choć to wszystkim o nim nie przesądza, prawda? Wszak jaką normalną zdrową dziewczynę interesowałby nerd jego pokroju? Zabawne próbuje być miła, jak każda sprzedawczyni dla klientów. Takiego nastawienia podchodził, może się cieszyć więc że nie zaczyna na niego narzekać a jest jak najbardziej uprzejma, bądź przynajmniej próbuje.
- Jeszcze sam nie wiem jak tutaj wygląda. Sam się przeniosłem na trzeci rok i od niedawna służę w tych okolicach za pomoc techniczną. Wszak dobre rozwijanie pasji połączone z zarobkiem, prawda?
Trochę się rzeczywiście speszył gdy tak się na niego wpatrywała. Kiedy był tak ostatnio nieco zestresowany? W sumie rzadko ktoś więcej z nim od tak rozmawiał, zostaje mu się cieszyć że ma przyjemne towarzystwo, a chyba raczej nie zostawi go w sklepie?
- Gdy skończę pracę to raczej zostawię bez połączenia internetowego. Niech się upewnią jeszcze raz czy mają odpowiednie zabezpieczenie i czy nikt zaraz im tego nie powtórzy. Jestem też ciekaw czy macie gdzieś kopiowane dane, lub bardzo je ważne. Bo oczyszczenie jest znacznie krótsze niż odzyskiwanie zainfekowanych danych, które może mi zająć nawet całą noc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victoria
Studentka Academy of fine Arts in England
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 22/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Wto Sie 27, 2013 10:24 pm


Czarnowłosa przez chwilę przybrała zamyślony wyraz twarzy. Nie wiele mogła już pomóc w kwestii pozyskiwania informacji, w końcu to był jej pierwszy dzień tutaj.
-W sklepie jest monitoring, ale nie wiem na ile zabezpieczone były komputery… .
Oznajmiła i przez chwilę utkwiła wzrok w podłodze, jednocześnie zastanawiając się czy nie pominęła żadnej z dostępnych jej informacji, które mogły by okazać się choć trochę pomocne. Uwadze studentki nie umknęła chwila kiedy to na wspomnienie o paintballu na twarzy chłopaka zagościł uśmiech. Dziewczyna na chwilę zerknęła jeszcze na karabin spoczywający na ladzie.
-Słyszałam, że oberwanie takim pociskiem z farby jest całkiem bolesne.. . Ale na pewno zapewnia to niezłą dawkę adrenaliny.
Dodała po czym jej wzrok na chwilę uciekł w kierunku okna sklepowej wystawy. Victorii zdawało się, że ktoś na dłużej przystanął przy drzwiach jednak dzwonek nie oznajmił o tym by ktoś zamierzał się tu pojawić, to też uwagę z powrotem skupiła na swym rozmówcy.
-Podzielam opinię i sama również staram się łączyć pasje z zdobywaniem funduszy głównie właśnie na jej rozwijanie. Poza tym, że pełnię tu rolę ekspedientki to dokonuje też zabiegów renowacyjnych na różnych przedmiotach.
Pochwaliła się twórczą stroną swej profesji a swą wypowiedź uwieńczyła uśmiechem. Ciekawe czy wydziały ich uczelni są w podobnych okolicach ? Może w przerwach między zajęciami jeszcze kiedyś przypadkiem natknie się na Pana Informatyka, kto wie. Po kolejnej wypowiedzi Raphaela, szkarłatne oczy dziewczyny otworzyły się szerzej ze zdziwienia. Powodem tego była szczególnie część dotycząca ewentualnego czasu naprawy sprzętów.
-Całą noc ?
Spytała niepewnie, w końcu nie przypuszczała że problem może być na tyle poważny.
-Niestety nie wiem nic na temat tego czy dane były kopiowane… ale mogę spróbować się dowiedzieć.
Oznajmiła po czym z jednej z szafek wyciągnęła swój telefon i wykręciła numer do brata. Niestety po kilku próbach ten nadal nie odbierał, być może był zajęty albo znowu zapomniał wyciszył telefon i nawet nie wie że ktoś do niego dzwoni . Viktoria westchnęła tylko i odłożyła telefon na miejsce.
-Nic z tego… nie odbiera, więc niestety nie pomogę co do tego pytania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raphael Kellport
Student Informatyki
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Sro Sie 28, 2013 12:41 am

Zajął sobie wygodne siedzenie przed głównym komputerem gdzie obok znajdował się jego specjalistyczny laptop. Podłączył wygodną myszkę bezprzewodową i zaczął ustawiać jakieś wygodne preferencje jak DPS myszki(prędkość przewijania jej po ekranie) czy ciężarki które znajdują się pod. Nawet tak banalne rzeczy precyzuje w swojej pracy, jak widać nie taki z niego początkujący informatyk.
- Chodzi o to, czy monitoring bierze pod uwagę obserwowania co robią przy komputerach klienci.
Teraz zaczął uruchamiać w tle programy, raczej mało możliwe by bez zainteresowania w tej dziedzinia, Victoria zrozumiała nawet choćby ćwierć tego co się w nich ukazuje. Dobiera się teraz do jednostki centralnej by po chwili wyciągnąć z niej twardziela. Podłącza ją do swojej zabawki.
- Owszem, często się wychodzi z sińcami. Trzeba mieć strach przed oberwaniem, inaczej nie podchodziłoby się aż tak bardzo do rozgrywki na poważnie. Każdy ma swój sposób na wyładowanie emocji, bądź zebraniu dawki adrenaliny. Nie... Nie zniechęcam?
Przyglądał się jej tylko kątem oka, w końcu szczególną uwagę poświęcał temu, co pojawia mu się na jego własnym sprzęcie. Można było zauważyć niesamowicie szybkie ruchy i precyzje jakie wykonano. Albo jest w tym geniuszem, albo spędził na tym więcej życia niż na to wygląda.
- Interesujesz się pięknem czyli artystyką, czy wszelkimi naprawami takich rzeczy by można było je wykorzystać? Czy może oba jednocześnie? To mi się wydaje za to bardzo... Spokojne, mało emocjonujące.
Spojrzał tylko na chwilę na nią uważniej, a jej uśmiech został skomentowany przez mimikę, za pomocą podniesienia brwi. Nie dla lekceważenia, a bardziej z tego, że nie wiedział co więcej mógłby powiedzieć. Dziwnie się dzieje jak dla niego, sama jest bardzo otwarta, a w dodatku on sam do odwzajemnia. Zastanawiała go więc, czy to tak właśnie wyglądają zwyczajne rozmowy trójwymiarowego świata?
- Tak... Całą noc. Jeśli dane są bardzo ważne... Ich odzyskiwanie bardzo sporo zajmuje. Co prawda większość robią programy, ale muszę pilnować który za co powinien się zabrać, a w dodatku co jakiś czas mogą wyjść wyjątki, lub nie do odratowania.
Wytłumaczył jej na tyle ile potrafił, a to że nie mogli dostać żadnych konkretnych informacji, tylko utrudniało mu pracę. Nie mógł wyjść bez niczego, a nie chciałby się okazało że jednak dane były bardzo ważne, dlatego zostaje wykonać monotonną pracę.
- Zapowiada się więc bardzo dłuuuuga noc...
Po wypowiedzi nieco wyprostował się z delikatnym ziewnięciem. Nie może jej zaproponować opuszczenia, gdyż raczej nikt głupi nie zostawi obcego przy tym wszystkim, nawet przy włączonych kamerach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victoria
Studentka Academy of fine Arts in England
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 22/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Sro Sie 28, 2013 2:04 pm

Kiedy czarnowłosy zajął już swe aktualne stanowisko pracy, Victoria zaczęła rozglądać się za wygodnym siedziskiem dla własnej osoby. Na słowa Raphaela dotyczące dalszej dyskusji na temat paintballu przytaknęła skinięciem głowy.
-Słuszne stwierdzenie, w końcu to rodzaj walki więc powinno mieć się na uwadze możliwość poniesienia kontuzji. Walka, rywalizacja to świetny sposób na zdobycie całkiem sporego dreszczyku emocji. I nie, nie zniechęcasz, uważam że to całkiem ciekawy temat. Zawody w których bierzesz udział to rodzaj bitwy między zespołami, czy może między pojedynczymi uczestnikami?
Temat, który się rozwinął zainteresował szkarłatnooka, głównie z racji tego że na swój sposób również podzielała pasję do walki. Kendo to właśnie był jej sposób na zdobywanie adrenaliny, w końcu pojedynki potrafiły być bardzo zaciekłe. To co działo się na ekranie komputera raczej nie bardzo ją interesowało, w końcu nie znała się na tego typu operacjach technicznych. Natomiast tym co w aktualnej chwili przykuło jej uwagę była prędkość z jaką poruszały się ręce i palce studenta. Jego ruchy były wręcz nienaturalnie szybkie, już wcześniej zwróciła na nie uwagę kiedy to pokazywał jej wiadomość o zleceniu. Wpatrzona w płynne ruchy i wsłuchana w serię postukiwań klawiszy dopiero po chwili spojrzenie przeniosła na twarz swego rozmówcy.
- Niezłe masz tempo…
Kiedy czarnowłosy zadał jej pytanie nie musiała długo zastanawiać się nad odpowiedzią.
-I jedno i drugie. To prawda, to zajecie bardzo wycisza, wymaga również sporo cierpliwości i precyzji. Ale daje również wiele satysfakcji zwłaszcza kiedy w ręce wpadają mi naprawdę zniszczone rzeczy, praca nad nimi jest cięższa i bardziej czasochłonna ale satysfakcja po daniu im drugiego życia jest tego warta.
Powiedziała po czym dla wygody wsparła się łokciami o sklepową ladę. Kiedy czarnowłosy wyjaśnił jej dlaczego będą skazani na noc spędzoną w sklepie dziewczyna tylko cicho westchnęła. Nie spodziewała się, że naprawa zajmie aż tyle ale co poradzić. W sumie i tak nie miała planów na wieczór… .
-Rozumiem. Hmm.. skoro czeka nas długa noc to chyba trzeba zająć się zorganizowaniem nam jakiegoś prowiantu, puki jeszcze jest to możliwe. Mam numer tylko do miejscowej pizzerii, mam nadzieję że nie jesteś wybredny w kwestii jedzenia.
Oznajmiła po czym ruszyła do pokoju dla pracowników gdzie zostawiła telefon, szybko pojawiła się z powrotem szukając numeru w liście kontaktów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raphael Kellport
Student Informatyki
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Sro Sie 28, 2013 2:52 pm

Uruchomił kilka specjalnych programów, wcześniej też stosując pewne zabezpieczenia. Wszak nigdy nie wiadomo czy zaraz sam sobie nie uszkodzi komputera. W prostych przypadkach wystarczy uruchomić typowy dobry antywirus który większej ilości się pozbywa, gorzej jeśli dane są bardzo ważne i ryzyko uszkodzenia danych jest dość wysokie. Większość więc nigdy nie zapewnia, że wszystko wyjdzie bez szwanku, nie ma programu idealnego co świadczy o tym, co ma na laptopie sam Raphael. W tle odpalone jest kilka programów, najpierw musiał zacząć zdiagnozować z jakimi to szkodnikami ma do czynienia. Nieważny jest sposób w jaki został przeniesiony, przynajmniej nie teraz. Choć postawiłby na połączenie bomby kompresyjnej z odpowiednimi trackerami. Ale czy jest sens jej to tłumaczyć? Raczej nie.
- Brałem zwykle udział gdzie jest przygotowany specjalny teren, najczęściej od 50 do 100 losowych osób które dobrane są w 2 większe grupy odpowiednio oznaczone. Wtedy zaczyna się oczywista walka. Miałem tylko kilka przypadków gdzie brałem udział w poważniejszych pojedynkach dwóch zespołów, głównie dlatego że jednemu zespołowi brakowało ludzi do pojedynkowania się z drugim. Coś jak zabawa w najemnika.
Raphael w czasie wypowiedzi nie przestawał wykonywać szybkich płynnych ruchów, by manipulować odpowiednio sprzętem. Jak widać miał bardzo dobrą podzielność uwagi. W końcu rozmawiał jednocześnie pracując. Gdy wspomniała o tempie, na chwile zatrzymał ruchy patrząc na swoje własne ręce, choć chciał to jednak nie odwrócił się i szybko wrócił do ustawiania wszystkiego.
- Musicie tylko trafić na osoby które podzielają coś takiego, w innym przypadku najpewniej kupią bo ładnie wygląda i tyle. Ale w każdej pracy jest pewna doza niedocenienia tego co się robi.
Zaczął teraz podłączać HDD do swojego usprzętowienia. I teraz właśnie nachodzi moment zabawy w konflikty i naprawy.
- Zgaduje, że tutaj nie ma zasady hosta i klienta, więc pewnie muszę wziąć twardziela z każdego komputera. Choć jeśli dane z tych dwóch komputerów klientów nie są ważne, wystarczy że je wyczyszczę i najzwyklej zainstaluje system od nowa, to będzie znacznie szybsze. Do czego one służą dokładniej, wierz może tyle?
Widząc jej westchnienie nieco się speszył i opadła mu głowa, zwłaszcza że też przez chwile patrzył jej prosto w oczy mówiąc o komputerach klientów. Miał nadzieje, że nie jest z tego aż tak niezadowolona, cóż mógł innego poradzić niż po prostu wykonać swoją pracę? Rozchmurzył się nieco, gdy wspomniała o jedzeniu, to w sumie będzie nie tyle co zaspokojenie głodu, co też rozluźnienie atmosfery, odpowiadało mu to.
- Nie, oczywiście że nie. Posiadacie może też jakiś elektryczny czajnik? Mam trochę herbaty której z chęcią się napije i też z chęcią poczęstuje jeśli panienka lubi.
Może to wcale nie będzie taka zła noc jaką początkowo młody student informatyki odbierał? Wszystko zależy jakie będzie jej dalsze nastawienie i chęci do rozmowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victoria
Studentka Academy of fine Arts in England
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 22/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Sro Sie 28, 2013 6:20 pm

Nastolatka słuchała uważnie tego co miał do powiedzenia jej aktualny rozmówca. Sama nigdy nie uczestniczyła w tego typu rozgrywkach jednak orientowała się mniej więcej jak coś takiego przebiegało, a teraz jeszcze jej wiedza została poszerzona. Mimo iż była to gra w której obowiązywał podział na zespoły to tylko od uczestników zależało na jakim poziomie miejsce będzie miała współpraca, akcje typu wzajemne osłanianie się i tym podobne. A przynajmniej w ten sposób myślała o tym Victoria, głównie jednak należało się tu martwić i zdać na własną osobę. Skoro lubił tego typu rozrywki to pewnie musiał mieć całkiem niezły refleks, z resztą myślenie strategiczne też miało tam spore znaczenie tak jak i w każdej walce, prawda?
-Takie rozgrywki w takim razie robią się najciekawsze pod koniec, kiedy to przetrwają najlepsi i wytrwale na siebie polują. Muszę przyznać, że brzmi to całkiem interesująco, trenowałeś może gdzieś w okolicy ? Czy po prostu nie lubisz rozstawać się z swoim uzbrojeniem ?  
Kiedy Raphael skomentował jej wypowiedź odnośnie pracy i zabiegów restauratorskich przytaknęła mu skinięciem głowy.
-To prawda ale tak już jest by zdobyć czyjeś zainteresowanie w wielu wypadkach najpierw trzeba przyciągnąć jego wzrok. Prostym przykładem jest choćby to że, książki które cienimy przecież za ich zawartość posiadają nieraz bardzo twórcze lub po prostu prowokujące okładki.
Gdy czarnowłosy zadał pytanie dotyczące komputerów przeznaczonych do dyspozycji klientów wzrok dziewczyny mimowolnie przeniósł się właśnie na owe stanowisko.
-Głównie służą do tego by ułatwić klientom poszukiwania w trakcie zakupów. Mogą oni przeglądać na nim katalogi z aktualnymi produktami i to chyba na tyle. Myślę że raczej nie powinny się tam znajdować jakieś cenniejsze informacje.
Słysząc odpowiedź oraz propozycję dotyczącą herbaty szkarłatnooka posłała swemu towarzyszowi ciepły uśmiech. Jednocześnie zajęła miejsce w starym skórzanym fotelu który mieścił się niedaleko stanowiska z głównym komputerem. Z tego miejsca mogła dalej spokojnie prowadzić rozmowę nie zmuszając siebie ani Raphaela do nadmiernego gimnastykowania szyi.
-Owszem posiadamy, niektórzy jak zdążyłam zauważyć nie mogą się tu obyć bez kawy wiec gdybyś potrzebował dawki kofeiny to znajdzie się. I dziękuję z chęcią się napiję, jak tylko złożę zamówienie to pójdę przygotować dla nas herbatę. A teraz na jaką pizzę masz ochotę ? Jakie dodatki, sosy ?
Na twarzy dziewczyny dalej gościł ciepły uśmiech a szkarłatne spojrzenie utkwione było teraz w twarzy czarnowłosego. Czekając na odpowiedź obracała położyła sobie na kolanach komórkę i zaczęła przeciągać to na dół to do góry pasek z numerem do pizzerii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raphael Kellport
Student Informatyki
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Sro Sie 28, 2013 7:12 pm

Teraz spokojnie programy zajmowały się pozbywaniem infekcji, najwięcej pracy to właśnie one odwalały a on musiał przede wszystkim dbać, by cały czas wyglądało to tak bez problemowo i żeby rozwiązywać sytuacje wyjątkowe, które tak w sumie rzadko się trafiały. Oparł się wygodniej o siedzenie i westchnął głębiej. Będzie musiał zająć się resztą komputera, ale to przede wszystkim główny komputer ma najwięcej zadania a laptopowi nie da kilka komputerów jednocześnie, to będzie za dużo nawet dla wielofunkcyjnego urządzenia, a tak sprawnie i szybko zajmie się jednym zadaniem.
- Zwykle na początku padają najlepsi szturmowcy. Najwięcej załatwiają przeciwników i najszybciej padają, mają zwykle początkowo najlepsze noty. Głównie dlatego też, że ochronią się przed snajperami którzy nie zdążą się jeszcze odpowiednio rozstawić na swoich miejscówkach, bądź nawet zdążą ich wyłapać. Dlatego najpierw próbuje się wyłapać snajperów, bo jeśli się nie uda, to potem bitwa należy głównie do nich, lub tych sprytniejszych co potrafią ich podejść. Tak, dużo zabawy taktycznej.
Powiedział z widocznym zainteresowanie, widać że jest to jego hobby którym bardzo się pasjonuje i poświęcił już sporą część swojego życia.
- Trenowałem w okolicy? Co dokładniej masz na myśli? A do swojego uzbrojenia to rzeczywiście mam sentyment, często go modyfikuje o dodatkowe zabawki. Mam dużo podłączanych lunet zależnie do sytuacji i pomieszczeń.
Machnął głową jakby się za bardzo rozkojarzył w swojej pasji. Spojrzał na nią uważnie i po chwili potarł wzrok. Noc jeszcze długa, w sumie to dopiero od niedawna się zaczęła. Jednak ciężko mu jest zrozumieć jej zainteresowania, znacznie ciężej w porównaniu jak to ona z łatwością zainteresowała się jego własną. Po potarciu ślepi tylko potaknął na potwierdzenie tego co powiedziała, wszak niewiele ma o tym informacji, nie ma co o tym dyskutować.
- To w takim razie ułatwi sprawę, więc może jeszcze przed porankiem wrócę do akademika.
Może przynajmniej tyle ją fakt pocieszy, że kompletnie całej nocy to nie zajmie. Choć raczej nie zabroniłby jej spokojnie zasnąć w trakcie jego pracy, czas też pokaże. Wspomnieniu o jedzeniu wrócił oczywiście do niej wzrokiem, ze względu na dość ciepły uśmiech jeszcze bardziej powodowało to zapeszenie u niego, raczej jeszcze nikt nie był dla niego taki miły, bądź nawet nie stwarzał pozoru by takim być.
- Nie, byle tylko się nie powtarzało, co nowości to ciekawsze. Uczulam tylko, że potrafię dosyć sporo pochłonąć niż na to wyglądam.
Chwycił w końcu jeden z śrubokrętów z namagnesowaną końcówką. W sumie mógłby już wszystko przygotowywać, ale po co? Jeszcze sporo do tego czasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victoria
Studentka Academy of fine Arts in England
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 22/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Czw Sie 29, 2013 12:18 am

Nie trudno było odgadnąć, że chłopak jest prawdziwym pasjonatem, kiedy opowiadał szczegółowo jak mają się realia rozgrywek w paintballu. Zmieniający się ton głosu i ożywienie podczas poruszenia tego tematu. A kiedy ktoś z pasją opowiada o czymś co lubi to słuchanie zawsze staje się przyjemniejsze. Po nastolatce widać było, że poświęca wypowiedziom swego rozmówcy jaki i jemu samemu sporo uwagi.
-Widzę, że naprawdę się na tym znasz i to lubisz. Od dawna się tym pasjonujesz ?
Kiedy zadał pytanie dziewczyna wyprostowała się nieco bardziej, a po chwili zaczesała sobie za ucho pasemko kruczoczarnych włosów.
-Miałam na myśli coś w stylu strzelania do celu. Myślałam, że może znalazłeś sobie w okolicy jakieś dogodne miejsce do tego rodzaju ćwiczeń. Dobry sprzęt zawsze ma spore znaczenie, chociaż oczywiście nie tak wielkie jak jego posiadacz. W końcu nawet najlepsza „zabawka” niewiele pomoże jeśli nie będzie się potrafiło nią dobrze posługiwać.
Na wieść o ewentualnym szybszym dokonaniu koniecznych napraw jedynie skinęła głową na znak zrozumienia. Prawdę mówiąc dla niej ta pora była korzystniejsza, niż gdyby coś takiego miało mieć miejsce rano, w końcu Viktoria preferowała późne pory i wydawać się mogło, że Pan informatyk również skoro zgodził się przyjąć zlecenie o takiej porze. Kiedy zauważyła , że chłopak ponownie sprawia wrażenie zakłopotanego przeniosła swoje spojrzenie na telefon. Chyba zbyt intensywnie mu, się przypatrywała a on chyba nie czuł się z tym faktem zbyt swobodnie. Kiedy wyraził swe życzenia a właściwie ich brak Viktoria skinęła tylko głową po czym wybrała numer i przyciągnęła telefon do ucha.
-W takim razie zamówię dwie duże pizzę, ja zapewne nie zjem więcej niż połowę własnej, więc mam nadzieję, że taka ilość Ci wystarczy.
Dodała zanim jeszcze w telefonie odezwał się głos jakiegoś mężczyzny. Victoria podczas składania zamówienia rytmicznie postukiwała palcami o swoje kolano. Zamówiła dwie duże pizzę na puszystym cieście, jedną klasyczną (ser, szynka, pieczarki) natomiast druga zawierała (ser, kiełbasę pepperoni, czerwoną paprykę oraz kukurydzę). Nie wiedziała na, którą zdecyduje się jej towarzysz ale skoro nie podał jej konkretnej odpowiedzi mogła tylko mieć nadzieję, że któraś z opcji będzie mu odpowiadać. Dodatkowo szkarłatnooka zamówiła jeszcze polecany jej przez osobę u której składała zamówienie, zestaw trzech sosów (pomidorowy, czosnkowy, łagodny). W ramach promocji mieli nawet dostać dwu litrową butelkę coca-coli, całkiem miła promocja. Dziewczyna na koniec podała dokładny adres i podziękowała po czym rozłączyła się. Telefon schowała do kieszeni i powoli podniosła się z fotela kierując swe kroki w stronę czarnowłosego.
-Dostarczą zamówienie w przeciągu 30 -40 minut, więc trochę sobie jeszcze poczekamy na kolację. Może pójdę zająć się herbatą, ah właśnie ile słodzisz ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raphael Kellport
Student Informatyki
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Czw Sie 29, 2013 2:40 pm

A on sam raczej nie spodziewał się, że ktoś w ogóle zechce tego słuchać, a co dopiero o tym prowadzić rozmowę. Przede wszystkim też dlatego, że Victoria jakby nie patrzeć, nie siedzi w tym a okazuje zainteresowanie, pomimo że to raczej nie będzie nigdy zaliczało się do jej pasji. Oczywiście, nawet nie planuje ją zachęcać, bo po co?
- Od początków szkoły średniej zacząłem intensywniej rozwijać swoje zainteresowanie.
Zaczął bawić się śrubokrętem w czasie rozwijanej rozmowy, w sumie dlatego że miał już taki dryg, jego ręce najlepiej jak zawsze mają czym manipulować, to chyba normalne wśród informatyków? Przynajmniej z pewnością jak dla niego.
- Jestem jeszcze tutaj za krótko, więc jak najbardziej jeszcze nie znalazłem dla siebie miejsca. Będę się musiał rozejrzeć czy nie ma tutaj grup szukających osób do wspólnych zabaw ASG.
Zerknął kątem oka na swoją paintaballowy przedmiot westchnień, gdy wspomniała o obsługiwaniu zabawki.
- Tak, śmiem twierdzić, że w moim przedziale wiekowym nie ma w Anglii lepszego użytkownika tej wersji zabawki. Choć... Do teraz pamiętam pojedynek z prawdziwymi zawodowcami, to już wtedy nie jest zabawa, ale to może kiedy indziej.
Podniósł się w końcu z siedzenia i podszedł do drugiego komputera, z tego co zrozumiał to pracowniczego, kątem oka oczywiście obserwował swoją rozmówczynie.
- Oczywiście, najwyżej wskoczę na szybko do jakiegoś sklepu nocnego, by coś dojeść w późniejszych momencie mojej pracy. Ważne by mieć siłę siedzieć takimi późnymi porami, a taka "obiado-kolacja" jest jak najbardziej odpowiednia.
W czasie kiedy ona zajmowała się zamawianiem przez telefon, Raphael zwinnie odkręcił blachę z obudowy komputera by dostać się do jednostki centralnej. Wyjął HHD i wrócił kładąc obok HHD ich głównego komputera, póki co nie podłączał gdyż tamten wciąż pracował, ale już czekał przygotowany i w sumie jeszcze trochę potrwa. Zrobił też kilka korekt na swoim laptopie i co nieco pogrzebał by mieć pewność, że wszystko idzie tak jak powinno.
- Zwykle od ćwierć do jednej łyżeczki na solidny kubek, słodkie posmaki to tylko dla mnie dodatek do prawdziwych dań czy napoi, wyjątek stanowią gazowane napoje które chcąc nie chcąc posiadają cholerną jej ilość, że też tak się wyrażę. Zależy też w sumie jak bardzo mi gorzka wyjdzie owa herbata.
W tym czasie wrócił do swojej torby i wyjął jakiś mini-zestaw sypanych herbat różnych podgatunków, ponieważ wszystkie były kwestiami czarnej odmiany.
- Zwykle bawię się w swoje eksperymencie mieszanki. Chcesz spróbować się pobawić w chemika smakowego?
Ukazał owy zestaw który może ma nawet 20 typów. Choć jak wspomniane wszystkie dotyczą czarnej herbaty, to różnią się przede wszystkim pochodzeniem, typem czy są to z pąków, liści bądź w jaki sposób przygotowane do naparu, np. Suszenie. Choć nie każe jej rozpoznawać, może nawet strzelać jeśli w ogóle się zainteresuje, bo wszak może pójść na łatwiznę i wybrać swoje własne ekspresowe jeśli ma.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victoria
Studentka Academy of fine Arts in England
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 22/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Czw Sie 29, 2013 5:53 pm

Dziewczyna rozsiadła się wygodniej, tym samym bardziej zapadając się w obszerny skórzany fotel. Przez chwilę wpatrywała się w śrubokręt, którym to bawił się jej rozmówca. Chłopak na początku sprawiał wrażenie nieśmiałego, jednak wydawało jej się iż powoli zaczynał bardziej się rozluźniać. Na udzieloną jej odpowiedź przytaknęła jedynie skinięciem głowy.
-Też czeka mnie jeszcze sporo poszukiwań. Na razie wiem jedynie jak od swojego mieszkania dotrzeć tutaj i do uczelni. Z moim antytalentem odnośnie orientacji przestrzennej czuję, że czekają mnie długie niespodziewane wycieczki. Jednym z priorytetów w moich poszukiwaniach, będzie znalezienie jakiegoś przyzwoitego Klubu Kendo.
Na wieść o poziomie osiągnięć w zawodach paintballowych, brwi przez chwile uniosły się wyżej. W końcu skąd miała wiedzieć, że czarnowłosy jest tak utalentowany w tej dziedzinie. Po chwili na twarzy nastolatki ponownie pojawił się delikatny uśmiech.
-No proszę… w takim razie gratuluję i życzę powodzenia w utrzymaniu się na tej pozycji.
Kiedy stała już naprzeciw Raphaela oczekując na odpowiedź jak i podanie jej herbaty którą miała przygotować, zaczęła poprawiać rękawy od swej czarnej koszuli. Przez swoje zamiłowanie do czarnych ubrań wyglądała na jeszcze bardziej bladą, pomiędzy jej jasną skórą a ciemnym odzianiem był w końcu spory kontrast.
-Ja z kolei bardzo przepadam za słodkimi rzeczami na przykład wszelakim rodzajem ciast i tortów. A co do gazowanych napojów to w pizzerii w ramach promocji dostała się nam gratisowa coca-cola.
Wspomniała po czym zerknęła na całkiem obszerny zestaw herbat jakimi mógł pochwalić się czarnowłosy. Przyglądała im się przez chwilę dość niepewnie a to ze względu na to iż ona sama zwykle korzystała z herbaty ekspresowej. Miała wątpliwości co to tego czy zabawa w smakowego chemika w jej wypadku nie okaże się jedynie marnowaniem zapasów cennej herbaty.
-Umm… może jednak lepiej będzie jeśli w kwestii przygotowania herbaty zdam się na twoje umiejętności. Prawdę mówiąc zwykle korzystam z ekspresowej i moje próby mogłyby okazać się jedynie stratą dla Twoich zapasów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raphael Kellport
Student Informatyki
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Czw Sie 29, 2013 7:58 pm

Jak widać to była prawda, początkowo kontakt z dziewczyną był dla niego bardzo stresujący, zwłaszcza ze względu na jej ponad przeciętny wygląd. Ale okazało się, że jest bardziej otwarta niż na to wyglądało, więc i on nie miał problemu powoli się rozkręcać z swoją osobowością, do póki przynajmniej jej nie wystraszy od siebie.
- Nie wiem jak jest akurat z moją orientacją, ponieważ nałogowo korzystam GPS i wszelkich internetowych map, bez nich chyba czułbym się dosyć ślepy. To chyba też mój nawyk w grach, potrzebuje informacji i koordynacji gdzie się znajduje, inaczej nie wiem na czym stoję.
Otworzył szerzej ślepia słysząc czego dokładniej poszukuje.
- Kendo? No proszę, sądzę że dla zwykłych ludzi i tak groźnie wyglądasz, to jeszcze chcesz lub już potrafisz wprowadzić to w czyny. Mogę pomóc, bez problemu odnajduje co gdzie jest w mieście z wielką pomocą mojego sprzętu. Choć mnie osobiście ten styl nie bardzo interesuje, choć pobieranie z każdego po trochu powoduje że jest się specjalistą.
Widząc jej reakcje lekko opadła mu głowa, poczuł że trochę zbyt próżno się wypowiedział i najpewniej zbyt przesadził, wszak po cóż jej to wszystko mówi? Ciężko zaprzeczyć, że dziewczyna potrafi nakłonić do tego, by się sobą pochwalić.
- To nie jest nic niezwykłego, broni jest bardzo wiele, a miano ogólne najlepszego nie mam co walczyć, są tacy którzy kompletnie całym życiem to obejmują i jeszcze najpewniej chodzą do wojska. Mogę mieć lepszą precyzje i reakcje, ale ich tężyzny fizycznej, oraz determinacji za nic nie przebije. A już z pewnością nie doświadczenia.
Przyjrzał się dokładniej temu co robi, w sumie to nawet bardzo zwrócił na to uwagę. Czy przeszkadzał jej blady kolor skóry? Sam również był całkiem blady, choć z pewnością nie miał co się z nią równać. Zresztą jej ubiór był jego zdaniem bardzo zaskakujący, nadal go to dziwi, zwłaszcza że tak nawet najpewniej tak planowała przyjmować klientów. Ale go samego w żaden sposób nie odstrasza, w końcu to po prostu bardzo interesujące dla kogoś, kto interesuje się światem gier, gdzie takie ubrania to wręcz idealne dla bohaterek, niekoniecznie dobrego charakteru.
- Każdy ma swój gust, najsłodszą rzecz jaką jadłem to pizza która miała w sobie takie dodatki jak ananas, w innym przypadku słodycze i im podobne, nie dla mnie. Owoce wszak mają witaminy, więc one stanowią wyjątek odbieranych słodkości. Zrobimy więc wyjątkowy słodkawy toast, ale to już będziemy po jednej dobrej herbacie.
Był z siebie dumny, bo jak widać wywarł tym sposobem zaskoczenie. Czas by jedyne kucharskie umiejętności jakie są parzenie odpowiednio dobranej herbaty, mógł się poszczycić.
- Mogę prosić więc kubki? I jakie masz nastawienie? Chcesz coś delikatnego, lecz o intensywnym smaku? Czy może coś mocniejszego, choć te zwykle bywają bardziej gorzkawe, choć można to zaradzić krótszym parzeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victoria
Studentka Academy of fine Arts in England
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 22/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Pią Sie 30, 2013 2:19 am

Jego reakcja wywołana wspomnieniem o  zamiłowaniu dziewczyny do japońskiej sztuki walki i u niej samej spowodowała zaskoczenie. Zaś dalsza część wypowiedzi chłopaka sprawiła, że na ustach Victorii ponownie rozkwitł nieco zadziorny uśmiech.
-Groźnie wyglądam, hm ?
Dziewczyna na chwile spuściła wzrok po czym zaśmiała się krótko i ponownie przeniosła swe szkarłatne spojrzenie na chłopaka. Nastolatka zdawała sobie sprawę, że jej aparycja często budziła ludzkie obawy. Znajomi bardzo często droczyli się z nią, nazywając ją Vamp'em i robiąc kawały powiązane z jej ksywką. Pamiętała jak kiedyś po otworzeniu szkolnej szafki wysypało się z niej całkiem spora ilość czosnku…, za którym zresztą szkarłatnooka nie bardzo przepadała. Jednak nie przypominała sobie by ktoś po tak krótki czasie powiedział jej wprost, że.. groźnie wygląda.
-Wiem, że mój wygląd dość łatwo może do mnie zniechęcić… ta chorobliwa bladość no i jeszcze czerwone oczy. Ale to nie było zależne ode mnie taka się już urodziłam. Chociaż są i tego plusy… nie muszę się specjalnie wysilać w kwestii stroju na Halloween.
Czarnowłosa zastanawiała się teraz czy i studenta jej wygląd przyprawił o obawy. To mogłoby tłumaczyć tą dziwnie długą chwilę ciszy w oczekiwaniu na odpowiedź kiedy to chłopak się tu zjawił.
-A wracając do tematu kendo to nie należę do początkujących, trenuje od niecałych pięciu lat. Jednak nie mam w zwyczaju wykorzystywać swoich umiejętności poza dojo. Zatem przechodni na ulicach mogą czuć się bezpieczni, oczywiście inna sprawa gdybym została zmuszona do samoobrony. Była bym wdzięczna jeśli mógłbyś to dla mnie sprawdzić. Kendo to dla mnie zarówno pasja jak i sposób na dbanie o kondycję. Uczestnictwo w pojedynkach ale i samo oglądanie ich może dostarczyć sporo wrażeń.
Przyglądając się Raphaelowi, nastolatka miała wrażenie że nagle zaczął on żałować swych słów, czego Victoria do końca nie mogła zrozumieć, bo przecież nie powiedział nic niewłaściwego.Ta jego nagła niepewność jakby został przez nią jakoś skarcony, a przecież nie powiedziała ani nie zrobiła nic przez co czarnowłosy mógłby się urazić.
-Najważniejsze by cały czas odnajdywać radość i satysfakcje w tym co się robi. Jeśli nie zabraknie tego to reszta może odejść na dalszy plan. Ale wiadomo, że odnosząc na swój sposób sukcesy dodatkowo jeszcze wspiera się te pozytywne aspekty.
Dodała jeszcze tyle w tym temacie, bo co więcej mogła by powiedzieć ? Kiedy przeszli do kwestii herbaty Victoria skinęła głową po czym ruszyła do pokoju pracowniczego bo to tam mieściły się naczynia jak i czajnik elektryczny.
-Tak, oczywiście zaraz jakieś znajdę. Czajnik stoi na szafce zaraz koło zlewu i mikrofalówki.
Kiedy już dotarli do wspomnianego wcześniej pokoju, czarnowłosa przystanęła przy meblościance po czym zabrała się za szukanie kubków. Po sprawdzeniu dwóch szafek, trzecia okazała się tą właściwą, dziewczyna wyciągnęła z niej dwa całkiem spore kubki, jeden niebieski a drugi fioletowy. Szkarłatnooka postawiła naczynia na szafce by Rafael miał je pod ręką, spojrzenie dziewczyny zaczęło się teraz rozglądać za cukierniczką.
-Jeśli można to wolała bym coś delikatniejszego.
Oznajmiła uśmiechając się ciepło, po czym koło przygotowanych już kubków postawiła również cukierniczkę. Nastolatka odsunęła się nieco by nie przeszkadzać studentowi w przygotowaniach, jednocześnie miała zamiar przyglądać się dokładnie jego zabawie w smakowego chemika, jak to określił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raphael Kellport
Student Informatyki
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Pią Sie 30, 2013 3:35 pm

W czasie przygotowania odpowiedniej dawki herbaty nie koncentrował się teraz w ogóle na oglądaniu jej. Wszak chciała coś delikatniejszego to uznał, że spróbuje zaparzyć z suszonych pąków, wszak tego nie posiada zwykle żadna ekspresowa herbata a powinno być dla niej odmianą. Będzie to oczywiście delikatne, ale planuje zaparzyć dłużej by po prostu był choćby trochę intensywniejszy aromat dla doznań. Gdy powtórzyła o byciu groźnej, spojrzał tylko na nią krótko i potaknął, nie wyrażał swoimi emocjami żadnego strachu, więc raczej ciężko uznać by sam miał do nich jakiś przestrach. Zresztą czy można mieć skoro tak z chęcią z nią rozmawia, a nawet proponuje z herbatą? Gdy usłyszał jej słowa, zmarszczył brwi i odwrócił się w jej kierunku.
- Zniechęcić? Tego nie orzekłem i nie wiem skąd może ci się brać taki pomysł. Zniechęcić można się do czyjegoś charakteru czy podejścia. Halloween kojarzę tylko z atrakcyjnych eventów i wyjątkowych strojeń w grach na tą okazje.
Co prawda zaraz zabrał wzrok i oparł się o ścianę, wszak zostaje teraz sprawa załatwienia przez nią kubków i wody która zaparzy przygotowaną przez niego porcje. Ale wrócił do tematu, teraz zrozumiał że najpewniej kompletnie źle odebrała i najlepiej jak powie coś, co raczej zmieni nastawienie.
- To że lubujesz się w soczewkach, oraz w ubiorze który raczej mi najbardziej znany jest z gier, to jak najbardziej twoja sprawa i jak najbardziej pozytywna.
Tak, Raphael był pewny, że nosi soczewki gdyż wydaje mu się, że nie ma osób posiadający naturalnie taki wygląd, wydaje mu się że jest on jak najbardziej fikcyjny, ale dzięki temu bardzo oryginalny.
- 5 lat? Brzmi niesamowicie, w takim razie mam mówić Victorio-dono? Bądź Szanowna Mistrzyni Kendo?
Choć obrócił to jak najbardziej w żart, to raczej po jego wyrazie twarzy można zauważyć zdziwienie, więc oczywiste było że po prostu ją w tym kontekście podziwia, jakkolwiek by jego słowa nie brzmiały. Przymknął teraz oczy i spojrzał w okolice sufitu, wygląda jakby próbował mu się przyjrzeć pomimo ukrytego za powiekami wzroku.
- Tak, póki rozwijam się cały czas do przodu i przy okazji robię to co lubię, życie może cały czas iść dalszym biegiem, inne wtedy problemy nie są tak ciężkie, bo wiem że nadal dobrze stoję w tym całym maratonie, zwanym życie.
Gdy wyruszyła do pokoju pracowniczego, spojrzał za nią, za nim ruszył po prostu została w pewnym sensie spenetrowana wzrokiem. Głównie dlatego by zobaczyć jak dokładniej wygląda jej gust odnośnie stroju, zwłaszcza buty były dość niesamowite. Starał się bardziej nie przypatrywać, bo jeszcze się odwróci gdy akurat będzie miał wzrok w okolicach spódniczki i na tym skończy się Victoriańska uprzejmość.
- Tak myślałem.
Oznajmił pewny swojego wcześniejszego wyboru, trochę znowu speszył go jej ciepły uśmiech, pomimo wszystkiego jej miłe zachowanie wciąż zadziwia studenta informatyki. Szybko podszedł do kubków do których wsypał przygotowane wcześniej porcje. Choć widząc, że kubki są znacznie większe niż przewidział, wrócił do swojego plecaka i dobrał jeszcze z innych części by po chwili wrócić i wyrównać proporcje w kubkach.
- Niebieska niech będzie moja. Lepiej zapamiętaj bo moje herbaty są dosyć mocne i pewnie jak dla Ciebie będzie znacząco gorzka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victoria
Studentka Academy of fine Arts in England
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 22/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Pią Sie 30, 2013 7:15 pm

Kiedy chłopak podzielił się swoją opinią na temat awersji względem wyglądu, spojrzenie dziewczyny przez chwilę przeniosło się na podłogę. Mimo iż cieszył ją fakt, że dla studenta jej aparycja nie stanowiła problemu, to jednak wielu ludzi patrzyło na nią w dość nieprzychylnym świetle. Szczególnie w dzieciństwie Victoria mogła uskarżać się na niechęć ze strony rówieśników. Z czasem jednak nauczyła się ignorować nieprzychylne komentarze i uwagi.
-Niestety przez wielu jest się skreślanym na starcie właśnie z racji wyglądu. Ale cieszę się, że nie widzisz w tym problemu. Tylko jedna mała korekta, ja nie noszę soczewek. Moje oczy naprawdę są czerwone… to przez to, że cierpię na częściowy albinizm.
Wyjaśniła po czym ponownie przeniosła spojrzenie na twarz swego rozmówcy. Zastanowiła się teraz nad jego komentarzem odnośnie sposobu w jaki się ubierała. A szczególnie tego, że ponoć jej styl przypominał kreacje występujące w grach. Nawet nie zdawała sobie z tego faktu sprawy. Zwykle nosiła ubrania z długimi rękawami, by nie narażać ciała na kontakt ze słońcem, no i miała słabość do wysokich butów. Miała całkiem sporą kolekcję owego obuwia. W jej ubiorze zwykle dominowała czerń z którą w parze szły czerwone dodatki. Uwagę odnośnie jej umiejętności skomentowała uśmiechem.
-Wystarczy samo Victorio, ale jeśli kiedyś bardziej zainteresowałaby Cię ta tematyka to z chęcią mogę bardziej wprowadzić Cię w jej tajniki.
Jak na razie zapowiadało się ta noc zdecydowanie nie będzie tak nudna jak na początku obawiała się tego nastolatka. Dziewczyna musiała przyznać, że całkiem przyjemnie rozmawiało się jej z studentem Informatyki. W czasie kiedy obserwowała jak Raphael był zajęty przygotowywaniem herbaty, ona sama opierała się o ścianę bawiąc się srebrną łyżeczką, która zabrała z blatu szafki.
-Będę pamiętać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raphael Kellport
Student Informatyki
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: „Another Life”    Pią Sie 30, 2013 7:34 pm

Jednak pomimo wszystkiego kątem oka, lub po prostu na chwilę odwracając się, obserwował swoją rozmówczyni. Przede wszystkim dlatego, że dosyć śmiało okazywała swoje emocje bez ukrywania. Gdy jednak wspomniała o byciu skreślanym, nieco opadła mu głowa. Dlaczego? Sam zaraz pewnie wyjaśni, wszak nie czuję on powodu by coś przed nią ukrywać. Przynajmniej z tak ogólnych tematyk.
- Sam również nie byłem akceptowany wśród grupy, przez rodzinę jak i wśród rówieśników w liceum jak i poprzednich szkołach. W szkole wyższej znalazłem już bardziej rozumiejące mnie osoby. A tak, to będę dla innych zwykłych marnującym swoje życie przed komputerem, grający ich zdaniem w głupie gierki i chodzącym z replikami broni.
Dokończył zdanie wydłużonym westchnieniem, po czym wysunął ręce do przodu łącząc je w palcach, w taki o to sposób je prostując. Gdy jednak poruszyła korektę z albinizmem, otworzył szerzej oczy na znak zdziwienia i momentalnie przyjrzał się jej uważnie.
- Chcesz powiedzieć, że z taką egzotyczną urodą się urodziłaś? Tak po prostu?
Jego słowa równie bardzo okazywały zaskoczenie, jak to odbierze Victoria? W sumie nie zastanowił się nad tym zadając to pytanie, tak bywa jak ponosi moment zaskoczenia pewną informacją. Gdy tylko też zaparzy się woda, natychmiast wrzątkiem zaleje kubki i przykryje czym tylko się natknie, czy to talerzykami które mógłby wyciągnąć z szafki czy innymi. Najważniejsze by aromat mógł na spokojnie wyciągnąć się w długo utrzymanej wysokiej temperaturze.
- Ćwiczyłem kilka stylów, przede wszystkim z fascynacji, ale też dlatego że nie miałem zbyt przyjaznych okolic. Teraz pewnie już nikt tam by do mnie nie podszedł. Ale pewnie nie dlatego, że potrafię na kilka sposób ich złożyć. Prędzej po prostu nikt nie podejdzie do kogoś kto chodzi od tak ciągle z ASG, to w końcu dziwak.
To była jego odpowiedzieć na owe tajniki, choć nie uzyskała raczej jasnej odpowiedzi a tylko rozwinięcie pewnych kwestii. Wrócił do swojej ściany gdzie się spokojnie oparł i mógł kątem oka obserwować Victorie. Ręce dał do tyłu, gdzie jedna pochwyciła nadgarstek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: „Another Life”    

Powrót do góry Go down
 
„Another Life”
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Living Dolls :: Roselands i okolice :: Sklepy-
Skocz do: